Zbigniew Bartman: Rodzina, dzieci i sekrety gdańskiego siatkarza!
siatkarz Trefl Gdańsk
długoletni zawodnik w Gdańsku
Kto by pomyślał, że ten skromny chłopak z Mielca stanie się ikoną gdańskiej siatkówki? Zbigniew Bartman, kapitan Trefla Gdańsk, zachwycał kibiców nie tylko na boisku, ale i poza nim. Dziś zaglądamy do jego prywatnego świata – rodziny, dzieci i ciekawostek, które zaskoczą fanów!
Początki kariery w cieniu wielkich klubów
Zbigniew Bartman urodził się 27 marca 1987 roku w Mielcu, ale to Gdańsk stał się jego drugim domem. Karierę zaczynał w lokalnym klubie Czarni Staszów, gdzie szybko dał się zauważyć talentem do ataku. Czy wiecie, że już jako junior zachwycał scoutów swoją siłą i precyzją? W 2007 roku trafił do giganta – PGE Skry Bełchatów, gdzie przez sześć lat zbierał doświadczenie u boku najlepszych. Ale to nie tam narodziła się jego wielka miłość do Trójmiasta.
Przełom przyszedł w 2013 roku. Bartman podpisał kontrakt z Treflem Gdańsk i od razu stał się filarem drużyny. Gdańsk stał się dla niego nie tylko miejscem pracy, ale i życia – tu osiedlił się z rodziną. Pytanie brzmi: co sprawiło, że ten siatkarz tak mocno związał się z Pomorzem?
Przygoda z Treflem Gdańsk – osiem lat legendy
Osiem sezonów w żółto-czarnych barwach to nie żart! Od 2013 do 2021 roku Zbigniew Bartman był sercem Trefla Gdańsk. Jako kapitan prowadził zespół do brązowych medali w PLUSLIDZE, a kibice na Ergo Arenie skandowali jego imię. Pamiętacie te nokauty w Lidze Mistrzów? Bartman nokautował rywali potężnymi atakami, średnio zdobywając ponad 15 punktów na mecz.
Gdańsk to dla niego więcej niż klub. Tu przeżywał wzloty i upadki, kontuzje i triumfy. Fani Trefla do dziś wspominają go jako symbol lojalności. Czyż nie jest wzorem dla młodych siatkarzy? Po odejściu z Trefla grał jeszcze w Jastrzębskim Węglu i Asseco Resovii, ale serce zostało nad Bałtykiem.
Sukcesy reprezentacyjne – złoto MŚ 2014
Kariera Bartmana to nie tylko Gdańsk. W reprezentacji Polski rozegrał 234 mecze, wbijając ponad 1500 punktów. Szczyt? Złoty medal Mistrzostw Świata 2014 w Polsce! Pamiętacie finał z Brazylijczykami? Jego ataki były jak młot pneumatyczny. Srebro Ligi Światowej, brąz Mistrzostw Europy – to jego dorobek.
Po sukcesie Stephane'a Antigi przyszedł czas na Vitala Heynena, ale kontuzje dały w kość. Ostatni mecz w kadrze to 2018 rok. Czy żałuje? W wywiadach zawsze podkreśla, że Gdańsk dał mu stabilność, której brakowało w reprezentacji.
Życie prywatne i rodzina – żona i synowie w Gdańsku
Za sukcesami sportowymi stoi stabilna rodzina. Zbigniew Bartman jest żonaty z Magdaleną Bartman, którą poznał jeszcze przed erą Trefla. Para ma dwóch synów: Antoniego i Leona. Rodzina mieszka w Gdańsku, gdzie dzieci dorastają w cieniu Ergo Areny. Magda wspiera męża na każdym kroku – pojawia się na meczach, kibicuje z trybun.
Czy majątek Bartmana jest ogromny? Jako wieloletni zawodnik PLUSLIGI i kadry zarabiał solidnie – kontrakty rzędu 500-800 tys. zł rocznie, plus premie za sukcesy. Dziś, po karierze, inwestuje w siatkówkę i życie rodzinne. Brak wielkich kontrowersji – to siatkarz z klasą. Pytanie: jak radzi sobie z życiem bez boiska? Synowie już trenują siatkówkę – dynastia Bartmanów?
Ciekawostki osobiste – co ukrywa gdański atakujący?
Bartman to nie tylko mięśnie. W wolnym czasie lubi góry i rower – często wybiera się w Bieszczady, skąd pochodzi. Kibice żartują, że jego ataki to efekt treningów z ciężarami w garażu. Kontrowersje? Minimalne – raz pokłócił się z sędzią, ale to norma w siatkówce.
Ciekawostka: podczas MŚ 2014 nosił szczęśliwy amulet od żony. W Gdańsku założył akademię siatkówki dla dzieciaków – jego sposób na oddanie miastu. Czy wiecie, że gra na gitarze? Prywatne koncerty dla rodziny to jego relaks. Taki to sportowiec – twardziel z miękkim sercem.
Co robi dziś Zbigniew Bartman?
Kariera seniorska zakończyła się w 2023 roku w Asseco Resovii, ale Gdańsk woła! Obecnie Bartman jest asystentem trenera w Trefl Gdańsk w PLUSLIDZE. Transmitsuje doświadczenie młodym zawodnikom, kibicuje z ławki. Rodzina kwitnie, synowie kopiują tatę na boiskach.
Przyszłość? Może selekcjoner? Na razie cieszy się Gdańskiem – spacerami po plaży, meczami z synami. Zbigniew Bartman udowadnia: sukces to nie tylko medale, ale rodzina i miasto, które cię ukształtowało. Co przyniesie jutro temu gdańskiemu herosowi?